Jakub Czak: Kocham rywalizację!

- Kiedy zaczynałem, nie myślałem w ogóle, że zajdę tak daleko. Robiłem to z czystej przyjemności – mówi słubiczanin Jakub Czak, świeżo upieczony wicemistrz Polski na 110 m przez płotki w kategorii ,,junior młodszy".

Jak się to wszystko zaczęło? To był Twój pomysł, żeby zacząć biegać czy ktoś cię do tego namówił?

Moją przygodę z lekkoatletyką rozpocząłem już w przedszkolu. Biegałem na zawodach ulicznych oraz przełajowych. Zajmowałem tam pierwsze miejsca. Już wtedy kochałem rywalizację. Ścigałem się nie tylko na zawodach, ale również konkurowałem z kolegami na basenie, jeżdżąc rowerem... Takie współzawodnictwo z podwórka przeobraziło się w ,,zaciekłość" na zawodach, którą mam do dziś.

To przyniosło osiągnięcia…

Mam ich wiele. Kilkanaście medali, kilka pucharów, ale moimi największymi osiągnięciami są medale z mistrzostw Polski: 1. miejsce na 110 m przez płotki w kategorii ,,młodzik", 3. miejsce na 60 m przez płotki w Halowych Mistrzostwach Polski w kategorii ,,junior młodszy" i 2. miejsce na 110 m przez płotki w kategorii ,,junior młodszy". Pierwszym moim poważnym osiągnięciem było 3. miejsce w finale czwartków lekkoatletycznych w biegu na 60 m. Skutkowało to tym, że mogłem wystartować na stadionie narodowym podczas mityngu, na którym był również Usain Bolt.

Czy kiedy zaczynałeś, myślałeś, że znajdziesz się kiedyś w tym miejscu, w którym jesteś teraz?

Kiedy zaczynałem nie myślałem w ogóle, że zajdę tak daleko. Robiłem to z czystej przyjemności. Czułem, że mam talent, ale nie spodziewałem się, że na taką skalę. Przytoczę słowa mojego trenera: „Talent stanowi tylko 10 proc. drogi do sukcesu, na resztę trzeba ciężko zapracować". Jako dziecko nie byłem tego świadomy, dopiero dzisiaj rozumiem znaczenie tych słów. - To dla ciebie bardziej rywalizacja czy dobra zabawa? - To już prawdziwa rywalizacja. Każdy w tym wieku i na takim poziomie trenuje już profesjonalnie. Wiedząc, ile kosztuje nas to wysiłku oraz ciężkiej pracy włożonej w wielogodzinne treningi, stojąc na starcie czujemy nie tylko respekt, ale i ogromny szacunek.

A co na to wszystko Twoi znajomi?

Moi najbliżsi znajomi i przyjaciele dopingują mnie na co dzień i wspierają w trudnych momentach. Jednak największe wsparcie daje mi trener Jacek Grześkowiak, z którym współpracuję już 4 lata, rodzice, dziadkowie, dziewczyna. Od dwóch lat wspierają mnie również trenerzy: Grzegorz Kaczmarek i Oleg Pachol.

Dziękuję.

Rozmawiała Kinga Banaśkiewicz

• Jakub Czak ma 16 lat. Od września będzie uczniem słubickiego ogólniaka. Jest zawodnikiem LKS Lubusz Słubice. Całą rozmowę z biegaczem będzie można przeczytać we wrześniowym wydaniu Gazety Słubickiej.

Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony organizatorów Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, która odbyła się od 3 do 6 sierpnia 2017 roku w Warszawie. To podczas tych mistrzostw Jakub wywalczył srebrny medal.